Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Na papierze #02 - Halloween Tricky Sudoku for Kids Ages 6–8

  Na papierze #02 — Halloween Tricky Sudoku for Kids Ages 6–8 Tym razem na papier trafia trochę więcej kombinowania. Halloween Tricky Sudoku for Kids Ages 6–8 — Vol. 2 to halloweenowa książka z sudoku przygotowana dla dzieci w wieku 6–8 lat. Klasyczna łamigłówka liczbowa dostała tutaj bardziej przyjazną, dziecięcą oprawę — z dyniami, czarownicami, nietoperzami, pajęczynami i innymi halloweenowymi stworami. W środku znajduje się: 100 sudoku w dużym, czytelnym formacie, 11 halloweenowych stron do kolorowania, komplet rozwiązań, ozdobione strony z dużą ilością miejsca na wpisywanie cyfr, 100 różnych układów sudoku. To książka dla dzieci, które lubią nie tylko znajdować ukryte słowa czy przechodzić labirynty, ale również trochę pogłówkować. Sudoku pozwala ćwiczyć logiczne myślenie i koncentrację, a halloweenowa oprawa sprawia, że całość nie wygląda jak kolejny arkusz z zadaniami do szkoły. Między łamigłówkami znalazły się również strony do kolorowania, więc po większej dawce liczb moż...

SpawnLab™ Dziennik #5 - UPDATE

 

SpawnLab™ Dziennik #5

Puzzle Forge™ wyszedł z folderu. Demo jest już online.

Są takie momenty w projekcie, kiedy człowiek jeszcze nie do końca wierzy, że to się naprawdę wydarzyło.

Przez długi czas coś istnieje tylko lokalnie.

W folderze.
W kolejnych ZIP-ach.
W wersjach roboczych.
W testach.
W poprawkach.
W plikach, których nazwę rozumie już tylko autorka i ewentualnie bardzo cierpliwy komputer.

A potem nagle przychodzi ten moment:

demo trafia na Vercel.

Domena zaczyna działać.

I projekt, który przez tygodnie żył po mojej stronie ekranu, wychodzi na zewnątrz.

Tak właśnie stało się z Puzzle Forge™ by SpawnLab™.

To nie jest już tylko prototyp

Puzzle Forge™ bardzo długo było projektem, który rósł razem z każdym problemem pojawiającym się po drodze.

Na początku można pomyśleć:

„generator łamigłówek, no dobra, klikam i mam labirynt”.

Tyle że to bardzo szybko przestało być takie proste.

Bo jeśli narzędzie ma być naprawdę użyteczne, samo wygenerowanie pojedynczej łamigłówki nie wystarcza.

Trzeba pomyśleć o tym, co dzieje się później.

Jak zebrać wygenerowane strony.
Jak ułożyć je w książkę.
Jak dodać rozwiązania.
Jak przygotować wnętrze do druku.
Jak nie pogubić się przy większych paczkach.
Jak sprawić, żeby całość nadal była lokalna, praktyczna i możliwa do ogarnięcia bez konta, panelu użytkownika i całej platformy dookoła.

I właśnie dlatego Puzzle Forge™ zaczął się zmieniać z prostego generatora w prawdziwe narzędzie robocze.

Generator to dopiero początek

Wielu rzeczy w projekcie nie widać na pierwszy rzut oka.

Użytkownik widzi przyciski, ustawienia, podgląd, eksport i gotowy efekt.

Ale zanim narzędzie zacznie działać sensownie, trzeba podjąć mnóstwo mniej efektownych decyzji.

Co powinno być proste?

Co powinno być konfigurowalne?

Czego lepiej nie komplikować?

Gdzie kończy się generator, a gdzie zaczyna skład książki?

Jak oddzielić produkcję łamigłówek od pracy nad całym wnętrzem?

I przede wszystkim:

jak nie zrobić z narzędzia potwora, którego nikt nie chce dotykać bez instrukcji długości powieści?

To był jeden z najważniejszych kierunków przy budowaniu Puzzle Forge™:

generator ma generować, a warsztat ma pomagać uporządkować materiał.

Brzmi prosto.

Nie było proste.

Demo Puzzle Forge™ jest już pod domeną SpawnLab™

Demo Puzzle Forge™ działa już online.

I to jest dla mnie dużo większy krok, niż może wyglądać z zewnątrz.

Lokalny projekt można testować bardzo długo.

Można poprawiać.

Dopieszczać.

Przepakowywać.

Sprawdzać.

Poprawiać poprawkę do poprawki.

Potem jeszcze raz sprawdzić, czy poprawka do poprawki przypadkiem czegoś nie zepsuła.

Klasyka.

Ale moment publikacji demo zmienia perspektywę.

To już nie jest:

„u mnie działa”.

To zaczyna być:

„teraz ktoś inny może wejść i zobaczyć, co właściwie zbudowałam”.

I właśnie dlatego demo jest dla mnie ważne.

Nie dlatego, że pokazuje wszystkie możliwości Forge.

Nie pokazuje.

Ale dlatego, że projekt przestał istnieć wyłącznie na moim komputerze.


Demo nie jest pełną wersją

Warto powiedzieć to od razu jasno:

demo nie jest pełną wersją Puzzle Forge™.

I nie ma nią być.

Pokazuje kierunek projektu, jego sposób działania i część możliwości.

Pełny Forge jest znacznie większym narzędziem.

Przez pewien czas planowałam również jego sprzedaż.

Powstała nawet wersja przygotowana właśnie w tym kierunku.

Ale po drodze zmieniłam zdanie.

Im dłużej pracowałam z Forge i im więcej rzeczy zaczęłam za jego pomocą tworzyć, tym bardziej dochodziłam do wniosku, że nie każdy projekt musi kończyć jako produkt w sklepie.

Puzzle Forge™ stał się przede wszystkim moim własnym narzędziem produkcyjnym.

Używam go do przygotowywania łamigłówek, książek i kolejnych materiałów.

I właśnie tak chcę go zostawić.

Demo pozostaje dostępne online.

Można wejść.

Można zobaczyć, jak wygląda Forge.

Można sprawdzić fragment jego możliwości.

Ale pełny warsztat zostaje u mnie.

Czasem najlepszą decyzją produktową jest uznać, że coś wcale nie musi być produktem.

Nie wszystko trzeba sprzedawać

To była dla mnie ciekawa decyzja również z innego powodu.

W internecie bardzo łatwo wejść w sposób myślenia:

zbudowałam coś → teraz trzeba to sprzedać.

Jeżeli projekt jest duży, użyteczny i działa, naturalnym kolejnym pytaniem staje się:

„Ile to kosztuje?”

Tylko że narzędzie może mieć wartość również wtedy, kiedy nigdzie nie ma przycisku „Kup”.

Może oszczędzać mój czas.

Może pozwalać mi robić rzeczy, których wcześniej nie mogłam robić tak szybko.

Może być zapleczem dla innych projektów.

Może rozwijać się dokładnie wtedy, kiedy pojawia się konkretna potrzeba.

I właśnie tak patrzę teraz na Puzzle Forge™.

Nie jako na produkt, który musi zarabiać sam na siebie.

Tylko jako na część mojego warsztatu.

Dlaczego to ważny moment dla SpawnLab™

Puzzle Forge™ jest jednym z tych projektów, które bardzo dobrze pokazują, czym SpawnLab™ może być.

Nie tylko miejscem na małe aplikacje.

Nie tylko blogiem.

Nie tylko zbiorem eksperymentów.

Ale przestrzenią, gdzie narzędzie może zacząć się od bardzo prostego problemu i rozrosnąć do czegoś, czego naprawdę używam.

Bez logowania.

Bez chmury, jeśli nie jest potrzebna.

Bez wysyłania danych do zewnętrznych serwisów.

Bez budowania całej platformy tam, gdzie wystarczy dobrze zaprojektowane narzędzie.

Puzzle Forge™ jest dokładnie z tej rodziny.

Lokalne.

Praktyczne.

Zbudowane z realnej potrzeby.

Rozwijane przez wiele wersji, testów i decyzji.

I teraz z jeszcze jedną decyzją więcej:

nie wszystko, co da się sprzedać, trzeba sprzedawać.

Co dalej

Demo zostaje online jako część SpawnLab™ i jako pokaz tego, czym jest Puzzle Forge™.

Sam Forge zostaje moim prywatnym narzędziem roboczym.

Jeżeli będę potrzebowała nowej funkcji przy kolejnej książce, projekcie albo eksperymencie — prawdopodobnie ją dostanie.

Jeżeli nie będzie potrzebna — nie będę jej dodawać tylko po to, żeby lista funkcji wyglądała bardziej imponująco.

I chyba właśnie to jest najlepsze miejsce, w którym ten projekt może teraz być.

Forge wyszedł z folderu.

Demo jest online.

Ale pełna wersja wróciła do warsztatu.

Dokładnie tam, gdzie jest mi najbardziej potrzebna.

Po tylu wersjach, poprawkach i testach nadal trochę dziwnie patrzy się na publiczny link i myśli:

„No dobra. To naprawdę istnieje.”

Real problems.
Simple tools.

A czasem również:

Not every tool needs a checkout button.

Link do demo PuzzleForge jest TUTAJ.

Komentarze

Popularne posty