Szukaj na tym blogu
Miejsce, w którym pomysły zamieniają się w aplikacje, gry... i kolejne pomysły. Czasem zupełnie przez przypadek.
Polecane
SpawnLab™ Dziennik #3
SpawnLab™ Dziennik #3
Dlaczego zbudowałam własny kalkulator BMI i kalorii
Są takie projekty, które nie brzmią spektakularnie.
Nie mają wielkiej nazwy.
Nie udają rewolucji.
Nie obiecują, że zmienią życie, pracę, metabolizm ani przyszłość.
Są po prostu małymi narzędziami, które robią jedną rzecz.
I właśnie dlatego mają sens.
Tak powstał mój prosty kalkulator BMI i kalorii.
Nie dlatego, że świat potrzebował kolejnego kalkulatora.
Świat ma kalkulatorów aż za dużo.
Problem w tym, że wiele z nich zachowuje się tak, jakby zwykłe policzenie BMI było wydarzeniem klasy premium.
Chciałam tylko policzyć wynik
Brzmi prosto, prawda?
Wchodzę na stronę.
Wpisuję wzrost, wagę, wiek, aktywność.
Klikam.
Dostaję wynik.
Koniec.
Tyle że internet bardzo często mówi: nie tak szybko.
Najpierw popup.
Potem reklama.
Potem newsletter.
Potem „podaj maila, żeby zobaczyć pełny wynik”.
Potem propozycja planu premium.
Potem spalacz tłuszczu, magiczna dieta albo formularz z pytaniami, które powinny być absolutnie zbędne.
A ja chciałam tylko zobaczyć liczby.
BMI.
BMR.
TDEE.
Orientacyjne kalorie.
Przykładowe makro.
Bez ceremonii.
Proste nie znaczy bezwartościowe
Właśnie dlatego lubię takie małe narzędzia.
Bo one przypominają, że nie każda aplikacja musi być ogromnym systemem.
Czasem wystarczy coś, co:
działa szybko,
jest czytelne,
nie wymaga konta,
nie zbiera danych,
nie udaje osobistego trenera,
nie próbuje sprzedać człowiekowi planu w trzecim kroku.
Prosty kalkulator może być wartościowy, jeśli oszczędza czas, nerwy i kilka kontaktów wzrokowych z reklamą „spal brzuch w 7 dni”.
A tego typu reklamy powinny mieć osobne miejsce w muzeum cyfrowego wstydu.
Dlaczego zrobiłam własny kalkulator
Zrobiłam własny kalkulator, bo miałam dość.
Dość wyskakujących okienek.
Dość ekranów przed wynikiem.
Dość ukrywania podstawowych obliczeń za formularzem.
Dość stron, które bardziej interesują się moim adresem e-mail niż tym, żeby pokazać mi wynik.
Chciałam narzędzie, które działa normalnie.
Bez logowania.
Bez konta.
Bez chmury.
Bez kluczy API.
Bez wysyłania danych gdziekolwiek.
Bez newslettera.
Bez „odblokuj pełny raport”.
Wpisujesz dane, kalkulator liczy wynik lokalnie w przeglądarce, widzisz rezultat.
Tyle.
To naprawdę nie musi być bardziej dramatyczne.
Co liczy kalkulator
Kalkulator pozwala sprawdzić między innymi:
BMI,
BMR,
TDEE,
klasyczny deficyt około 500 kcal,
deficyt procentowy,
własny cel kalorii,
orientacyjny czas dojścia do celu,
oraz przykładowe makro.
Dodałam też krótkie wyjaśnienia, żeby wynik nie był tylko suchą liczbą bez kontekstu.
Bo samo „Twoje TDEE wynosi X” często niewiele mówi, jeśli ktoś nie wie, czym TDEE właściwie jest.
Dlatego kalkulator wyjaśnia między innymi:
czym jest BMI,
czym jest BMR,
czym jest TDEE,
dlaczego deficyt 500 kcal nie zawsze jest najlepszym wyborem,
i na jakiej podstawie wykonywane są obliczenia.
Nie po to, żeby udawać specjalistę.
Po to, żeby liczby były bardziej zrozumiałe.
Dwa języki, jedno narzędzie
Kalkulator działa po polsku i po angielsku.
Bez robienia kilku osobnych stron i bez komplikowania czegoś, co miało zostać proste.
To też jest dla mnie część filozofii SpawnLab™.
Jeśli narzędzie może być lekkie, lokalne i wygodne, to nie ma powodu robić z niego wielkiej platformy.
Czasem jedna dobrze zrobiona strona wystarczy.
To nie jest narzędzie medyczne
To ważne.
Kalkulator BMI i kalorii nie diagnozuje.
Nie leczy.
Nie zastępuje lekarza, dietetyka ani specjalisty.
Nie mówi nikomu, jak ma żyć.
To tylko narzędzie pomocnicze.
Pokazuje orientacyjne liczby i zależności.
Może pomóc lepiej zrozumieć, czym jest zapotrzebowanie energetyczne, jak działa deficyt i dlaczego te same liczby nie znaczą tego samego dla każdej osoby.
Ale decyzje dotyczące zdrowia, diety i masy ciała zawsze wymagają zdrowego rozsądku, kontekstu i — jeśli trzeba — konsultacji ze specjalistą.
Dlaczego taki kalkulator pasuje do SpawnLab™
Bo SpawnLab™ nie ma być tylko miejscem na duże aplikacje.
Nie każdy projekt musi mieć 184 wersje, własny warsztat, eksport PDF i dramatyczną historię rozwoju.
Czasem projekt może być mały.
Ale nadal może być sensowny.
Małe narzędzie też może wynikać z realnego problemu:
„chcę policzyć coś szybko”
„nie chcę zakładać konta”
„nie chcę podawać maila”
„nie chcę być śledzona”
„nie chcę oglądać reklam suplementów”
„chcę po prostu zobaczyć wynik”
I dla mnie to wystarczy, żeby taki projekt miał miejsce w SpawnLab™.
Bo filozofia jest ta sama:
realny problem, proste narzędzie.
Internet potrzebuje prostszych rzeczy
Im więcej korzystam z różnych aplikacji i stron, tym bardziej widzę, że internet często komplikuje rzeczy, które mogłyby być banalnie proste.
Zwykły kalkulator nie musi mieć konta.
Prosty wynik nie musi być ukryty za formularzem.
Podstawowe narzędzie nie musi zaczynać się od zbierania danych.
Nie każdy użytkownik chce „pełnego doświadczenia premium”.
Czasem użytkownik chce wpisać liczby, kliknąć i dostać wynik.
I tyle.
To nie jest mała rzecz.
To jest właśnie dobry powód, żeby budować małe narzędzia.
Takie, które nie krzyczą.
Nie przeszkadzają.
Nie próbują przejąć uwagi.
Po prostu robią swoje.
Aktualny status
Kalkulator działa już testowo na Vercelu.
Link jest tymczasowy, ale narzędzie działa. Docelowo takie projekty będą uporządkowane i podpięte pod stronę SpawnLab™, razem z pozostałymi aplikacjami i narzędziami.
Na razie najważniejsze jest jedno:
kalkulator istnieje, działa lokalnie w przeglądarce i robi dokładnie to, po co powstał.
Bez reklam.
Bez konta.
Bez chmury.
Bez proszenia o maila.
Bo czasem naprawdę wystarczy zrobić coś prostszego.


Komentarze
Prześlij komentarz
Komentarze są moderowane. Spam i reklamy nie będą publikowane.